Zrozpaczony collie odmawia opuszczenia parku, w którym porzuciła go ukochana rodzina

Zrozpaczony collie odmawia opuszczenia parku, w którym porzuciła go ukochana rodzina

Zwierzę domowe powinno być zobowiązaniem na całe życie. Ale niestety czasami są powody, dla których trzeba zrezygnować ze zwierzaka.

A jeśli tak jest, należy je zabrać do schroniska, które może znaleźć im nowy dom.

Facebook

Źródło:
Facebook

Jeden biedny collie nie mógł sobie pozwolić na taki luksus.

Był styczeń w Mechanicsburgu w Pensylwanii, a płochliwie wyglądający collie został zauważony samotnie kręcący się po lokalnym parku.

Biedactwo musiało być przemarznięte, ale wydawało się, że jej rodzina wróci, by ją odebrać.

Zaniepokojeni mieszkańcy skontaktowali się z Janine Guido, założycielką organizacji ratunkowej Speranza Animal Rescue, która natychmiast wyruszyła na poszukiwanie porzuconego psa.

“Pozostawała w tym samym miejscu – jakby czekała na powrót swojej rodziny. Ale oni nigdy nie wrócili” – powiedział Guido dla The Dodo.

Facebook

Źródło:
Facebook

Guido wiedział, że czas jest najważniejszy, a przy ujemnych temperaturach ważne było, aby jak najszybciej zapewnić psu bezpieczeństwo.

Ale to nie było łatwe.

Facebook

Źródło:
Facebook

Za każdym razem, gdy Guido się zbliżał, pies, którego nazwała Clara, cofał się przed ucieczką do lasu.

Guido coraz bardziej martwiła się o psa, a ona zabrała się do Facebooka, aby ostrzec innych o sytuacji.

Facebook

Źródło:
Facebook

“Czy zastanawiałeś się kiedyś, co robi pies porzucony przez swoich właścicieli?” Speranza Animal Rescue napisała na Facebooku wraz z kilkoma rozdzierającymi serce zdjęciami Clary. “Siedzi i obserwuje. Czeka, aż jej rodzina wróci”

Gdy coraz więcej mieszkańców dowiadywało się o Clarze, wielu z nich chciało pomóc.

Ale nawet z dodatkową pomocą nadal nie było to łatwe.

Facebook

Źródło:
Facebook

Minęły dwa nerwowe dni, podczas których nikt nie widział Clary. Guido zaczęła obawiać się najgorszego – dopóki nie została powiadomiona o nowej obserwacji.

Clara spała pod czyjąś werandą, próbując schronić się przed zimnem.

Guido ruszyła prosto na zewnątrz i tym razem prawie udało jej się uratować Clarę.

Tylko w ostatniej chwili nieśmiały pies znów się wystraszył. Kilka godzin później pojawiła się kolejna aktualizacja. Ta miała formę wideo na żywo, udostępnionego na stronie Speranza Animal Rescue na Facebooku.

“Mamy ją! Jestem taka podekscytowana” – powiedziała Guido swoim zachwyconym obserwatorom. “Twoje nowe życie się zaczęło. Jesteś teraz bezpieczna i kochamy cię”

Facebook

Źródło:
Facebook

Nagranie wideo wskazywało na siedzenie pasażera, na którym siedziała Clara, cała i zdrowa.

Jak więc Guido zdołał w końcu złapać Clarę?

Najwyraźniej otrzymała telefon o kolejnej obserwacji kilka godzin później w innej dzielnicy mieszkalnej.

“Udało mi się sprawić, że poszła za mną na werandę” – powiedziała. “A dwie inne kobiety zablokowały oba wejścia, więc nie mogła uciec. Spuściłam ją ze smyczy, a reszta to już historia”

Facebook

Źródło:
Facebook

Wizyta u weterynarza wykazała, że Clara miała około 10 lat i około 15-20 funtów niedowagi. Ponieważ nie miała również mikroczipa, nie było wiadomo, skąd pochodzi ani kto ją porzucił.

Clara była tak wyczerpana, gdy w końcu ją znaleziono, że ledwo mogła utrzymać otwarte oczy.

Guido zorganizował dla niej bezpieczny i kochający dom zastępczy, w którym mogła dojść do siebie, zanim została oddana do adopcji. Spójrz tylko na ten uśmiech!

Facebook

Źródło:
Facebook

Jak pokazuje ta historia, psy bardzo się troszczą, a najmniej, co możemy dla nich zrobić, gdy musimy je opuścić, to zabrać je w bezpieczne miejsce.

Zobacz film z akcji ratunkowej Clary poniżej!

Proszę podziel sie tym z przyjaciółmi i rodziną.