Szczeniak, który wychował szopa, uczy go, jak radzić sobie na wolności

Szczeniak, który wychował szopa, uczy go, jak radzić sobie na wolności

W dom w Dębnie – sanktuarium dla zwierząt (Stany Zjednoczone) trafia tam mały piesek o imieniu Ashlyn, piękny szary pit bull o krępej budowie. Tam mieszkało razem kilka zwierząt, między innymi szop pracz, z którym nie łączyło jej żadne pokrewieństwo.

Kiedy mieli pierwszy kontakt, nie było zbyt wiele chemii, a nawet była pewna nieufność. Ale to nie trwało długo, pomału poznawali się i z czasem Ashlyn i szop (Eto) stali się doskonałymi przyjaciółmi.

Wszystko zaczęło się gdy Eto był tylko niemowlakiem, został uratowany przez pracowników sanktuarium, nie wiadomo dlaczego, ale jego matka odeszła sama.

Y chociaż po przyjeździe nie rozwinęła się między nim a Ashlyn znacząca przyjaźń, Ashlyn przyjęła później rolę opiekuna, przygarniając go i adoptując.

Ashlyn pomogła mu i nauczyła go, jak współdziałać z resztą zwierząt w sanktuarium i z tymi, którzy tak troskliwie się nimi opiekowali.

Dla Eto niezbędna była matka, która mogłaby się nim zaopiekować i nauczyć go, na czym polega naturalne życie.

Po raz kolejny ten słodki mały piesek pokazał swoją zdolność do adaptacji, do środowiska, do zmian, a nawet do przyjmowania nowych ról. Dzięki temu była w stanie przygarnąć tego małego chłopca, który został opuszczony przez matkę. I nie tylko to, ona również wyszkoliła go, aby nauczył się radzić sobie na wolności.

Dzięki wszystkiemu, czego nauczyła ją Ashlyn, kiedy nadejdzie czas, aby poszła na wolność, będzie miała wiedzę, której potrzebuje, aby wykonać w najlepszym wydaniu. W odpowiedzi na to, członkowie schronienia powiedzieli: “Nigdy nie znajdziesz bardziej uważnej matki niż Ashlyn. Zawsze zaskakuje swoją wielką miłością”.

Choć szop przebywa obecnie w swoim naturalnym środowisku, od czasu do czasu wraca, by odwiedzić miejsce, które tak miło wspomina. W ten sposób nadal pielęgnuje przyjaźń, którą rozpoczął i której nie zamierza opuścić – przyjaźń ze swoją matką i najlepszą przyjaciółką, Ashlyn.

Członkowie Sanktuarium, widzieli jak Ashlyn zareagowała na odejście Eto i po raz kolejny pokazała jak bardzo potrafi się dostosować. Skomentowali to: “Ashlyn nie miała problemu z jego odejściem. Myślała coś w stylu `jest dorosły, muszę pozwolić mu latać`”.