Pies nie może powstrzymać emocji, gdy po roku rozłąki ponownie spotyka się z ukochaną mamą astronautką

Pies nie może powstrzymać emocji, gdy po roku rozłąki ponownie spotyka się z ukochaną mamą astronautką

Świat zawrzał z podekscytowania z powodu powrotu Christiny Koch, nazwiska, które może nie dzwonić, chyba że jesteś entuzjastą wiadomości kosmicznych.

Christina nie jest zwykłą astronautką; jest rekordzistką, która spędziła w kosmosie aż 328 dni.

Ten niesamowity wyczyn nie tylko oznaczał osobiste osiągnięcie, ale także ustanowił nowy rekord najdłuższego lotu kosmicznego kobiety.

Zrzut ekranu YouTube

Źródło:
Zrzut ekranu YouTube

Podróż Christiny z powrotem na Ziemię była spektaklem samym w sobie.

6 lutego 2020 r. bezpiecznie wylądowała w Kazachstanie, kończąc prawie roczny pobyt w gwiazdach.

Jej czas w kosmosie był początkowo planowany jako standardowa sześciomiesięczna misja na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, ale przeznaczenie miało inne plany, przedłużając jej pobyt do prawie roku.

Zrzut ekranu YouTube

Źródło:
Zrzut ekranu YouTube

Ale nie tylko społeczność naukowa z niecierpliwością czekała na powrót Christiny.

Po powrocie na Ziemię, jej mąż Robert i ich ukochany pies, Sadie Lou (pieszczotliwie nazywany Little Brown Dog lub LDB), liczyli dni.

Sadie Lou, słodki ratownik z Humane Society, zajmował szczególne miejsce w sercu Christiny.

Rozmawiając z dziennikarzami w Johnson Space Center w Houston, Christina czule opisała Sadie Lou jako “nie mogłaby być słodsza”

Zrzut ekranu YouTube

Źródło:
Zrzut ekranu YouTube

Orbitując 220 mil nad Ziemią, Christina tęskniła za prostymi przyjemnościami życia.

Podzieliła się z CBS News swoją tęsknotą za powrotem na plażę w pobliżu swojego domu, aby poczuć piasek i wiatr, a co najważniejsze, aby spacerować z Sadie Lou wzdłuż brzegu.

Te ziemskie rozkosze, których nie da się powtórzyć w kosmosie, były tym, za czym tęskniła najbardziej.

Zrzut ekranu YouTube

Źródło:
Zrzut ekranu YouTube

Moment ponownego spotkania Christiny i Sadie Lou był po prostu magiczny.

Film udostępniony przez Christinę przedstawia tę wzruszającą scenę. Gdy Christina się zbliża, podekscytowanie Sadie Lou jest namacalne.

Paznokcie psa z niecierpliwością drapią okno, a jej ogon macha wściekle w oczekiwaniu.

Zrzut ekranu YouTube

Źródło:
Zrzut ekranu YouTube

Każdy, kto kiedykolwiek został powitany przez psa po długiej nieobecności, zna czystą radość takiej chwili.

Dla Sadie Lou był to rok bez swojego człowieka, a wideo pięknie oddaje jej bezgraniczne szczęście po ponownym zobaczeniu Christiny.

Ponowne spotkanie było wypełnione piskami, śmiechem i wylewem uczuć.

Zrzut ekranu YouTube

Źródło:
Zrzut ekranu YouTube

Słowa Christiny podczas zjazdu były wymowne.

“Cześć, córeczko!” wykrzyknęła, po czym rozległy się śmiechy i piski.

Zastanawiając się nad tą chwilą, powiedziała: “Ona była bardzo podekscytowana, ja byłam bardzo podekscytowana, nie jestem pewna, kto był bardziej podekscytowany!”

Ale to było coś więcej niż tylko szczęśliwe spotkanie; dla Christiny symbolizowało to powrót do ludzi i miejsc, które kochała, a zwłaszcza do jej “ulubionego zwierzęcia”

Zrzut ekranu YouTube

Źródło:
Zrzut ekranu YouTube

Powrót do życia na Ziemi ma swój własny rytm, o czym Christina poinformowała na swoim Twitterze.

Jej recepta na aklimatyzację? “Nauka, regeneracja, odpoczynek, powtórka”

Oczywiste jest, że znaczna część jej “odpoczynku” jest radośnie spędzana z Sadie Lou, potwierdzając szczególną więź między ludźmi a ich zwierzętami.

Zrzut ekranu YouTube

Źródło:
Zrzut ekranu YouTube

Podróż Christiny Koch pokazuje nierozerwalne więzi, jakie łączą nas z naszymi zwierzęcymi towarzyszami.

Jej historia, będąca mieszanką osiągnięć naukowych i szczerego zjednoczenia, przypomina nam o prostych, ale głębokich radościach życia – spacerze po plaży, dotyku piasku pod stopami i bezwarunkowej miłości psa.

Zobacz pełne spotkanie w poniższym filmie!

Prosimy podziel sie tym z przyjaciółmi i rodziną.