Pies natarczywie szczeka na rowerzystę, a następnie prowadzi go do ruchomego tobołka na wysypisku śmieci

Pies natarczywie szczeka na rowerzystę, a następnie prowadzi go do ruchomego tobołka na wysypisku śmieci

W samym sercu Cebu na Filipinach, na dzień przed Bożym Narodzeniem, wydarzyła się niezwykła historia.

Blacky, miejscowy pies, uporczywie szczekał i gonił motocyklistę przejeżdżającego przez Magkagong, górzysty obszar w Sibonga.

Zaintrygowany nietypowym zachowaniem Blacky’ego motocyklista, Junrell Fuentes Revilla, postanowił zbadać sprawę.

Unsplash – Gijs Coolen

Źródło:
Unsplash – Gijs Coolen

Podążając za psem, został doprowadzony do zaskakującego odkrycia na trawiastym terenie w pobliżu wysypiska śmieci.

Ciekawość Junrella zamieniła się w szok, gdy znalazł nowonarodzonego chłopca, owiniętego w brązowy ręcznik, z częścią pępowiny wciąż przyczepioną.

Bez wahania podniósł niemowlę i popędził na najbliższy posterunek policji.

Facebook – The Freeman

Źródło:
Facebook – The Freeman

Władze szybko podjęły działania, umieszczając dziecko pod opieką Miejskiego Biura Opieki Społecznej i Rozwoju.

To niezwykłe wydarzenie przyciągnęło uwagę lokalnych mediów i grup zajmujących się dobrostanem zwierząt, które rozpoczęły poszukiwania bohaterskiego psa, Blacky’ego.

Facebook – The Freeman

Źródło:
Facebook – The Freeman

Początkowo sądzono, że Blacky był bezpański ze względu na jego częste wizyty na wysypisku.

To przypuszczenie skłoniło grupę zajmującą się dobrostanem zwierząt Hope for Strays do wyruszenia na misję ratunkową.

Czekała ich jednak niespodzianka.

Po dotarciu na miejsce dowiedzieli się, że Blacky nie był bezpański, ale miał dom i kochającego właściciela.

Facebook – Hope for Strays

Źródło:
Facebook – Hope for Strays

Założycielka Hope for Strays, Gea Ybarita, była zdeterminowana, aby znaleźć i zapewnić Blacky’emu dom na zawsze.

Ale historia przybrała nieoczekiwany obrót, gdy podszedł do nich mężczyzna, ujawniając się jako właściciel Blacky’ego.

Przedstawił się i zaprowadził grupę do swojego domu, w którym mieszkał Blacky i jego futrzane rodzeństwo.

Facebook – Hope for Strays

Źródło:
Facebook – Hope for Strays

Właściciel Blacky’ego, Lyndon Olingay, dzielił swoje życie z dziesięcioma psami.

Pomimo wyzwań finansowych, był oddany opiece nad swoimi pupilami.

Wyraził Gea,

“Bez względu na to, jak ciężkie jest życie, nawet jeśli jestem biedny, karmię wszystkie moje psy i dobrze się nimi opiekuję”

Ta szczera wypowiedź została udostępniona na stronie Hope for Strays na Facebooku, pokazując więź między Lyndonem a jego psami.

Facebook – Hope for Strays

Źródło:
Facebook – Hope for Strays

Ludzie chcieli pomóc nagrodzić psa-bohatera i jego rodzinę.

Poruszona tą historią, inna grupa zajmująca się dobrostanem zwierząt, Pawssion Project, zorganizowała zbiórkę pieniędzy, aby wesprzeć Lyndona i jego psy.

Reakcja społeczności była przytłaczająca, a darowizny napływały, aby pomóc rodzinie bez nadwyrężania jej ograniczonych zasobów.

Facebook – Hope for Strays

Źródło:
Facebook – Hope for Strays

Hojność społeczności była widoczna w otrzymanych darowiznach.

Hope for Strays ułatwiło dostarczenie artykułów spożywczych o wartości ponad 180 USD, dwóch worków ryżu, artykułów dla zwierząt o wartości ponad 90 USD oraz dodatkowych 90 USD w gotówce.

Ta fala wsparcia wynikała z heroizmu Blacky’ego.

Facebook – Hope for Strays

Źródło:
Facebook – Hope for Strays

Odważny czyn psa nie tylko uratował życie porzuconego dziecka, ale także przyniósł nieoczekiwane błogosławieństwo jego rodzinie.

To pokazuje, jak niesamowite są zwierzęta i jak ważne może być zaufanie ich instynktom.

Koniecznie sprawdź cały post na Facebooku poniżej!

Proszę podziel sie tym z przyjaciółmi i rodziną.