Młody człowiek wywołuje uśmiech na twarzach zwierząt, które spotyka w swoich podróżach –

Młody człowiek wywołuje uśmiech na twarzach zwierząt, które spotyka w swoich podróżach –

The Irishman Allan Dixonto nie byle jaki fotograf, ale taki, który zanim jego modele pozują dla niego, stają się bliskimi przyjaciółmi. To ułatwiło mu pracę, uzyskując spontaniczne i piękne ujęciado tego stopnia, że zyskał opinię posiadacza najlepszych zdjęć ze zwierzętami.

Jego popularność osiągnęła taki punkt, że jest obecnie lepiej znany w mediach jako “Zaklinacz zwierząt”. Wśród gatunków, które zostały sfotografowane przez jego obiektyw są m.in. wielbłądy, quokkas, kangury, lwy morskie.

Allan Dixon

Początek jego kariery przypadł na rok 2015 i następne podróżował pod różnymi szerokościami geograficznymi, aby uzyskać najbardziej wybujałe i zabawne zdjęcia ze zwierzętami , które zazwyczaj są trudne do sfotografowania.

Allan Dixon

Choć na pierwszy rzut oka wygląda to jak zwykła zabawa między nim a jego “modelami”, to w rzeczywistości interakcja z tymi zwierzętami zajmuje mu dość dużo czasu, zdobycie ich zaufania, a następnie spowodowanie, by oddały mu swoją najlepszą pozę. W jego obrazach odbija się tyle chemii, że uważa się, iż zna je od dawna.

Allan Dixon

Alanowi przypisuje się niepublikowane zdjęcia wielkiej urody, z których większość to selfies. Co stara się przekazać są równości między gestami twarzy zwierząt i ludzi , kiedy są szczęśliwi. Jak ciepły uśmiech nie może być udawany, jeśli nie jest naprawdę odczuwany.

Allan Dixon

Nie jedno medium chciało się dowiedzieć od fotografa, jaki jest sekret idealnego ujęcia. I jeśli jest jedna rzecz, na którą chciałby zwrócić uwagę, to jest to nie traktuje swojego zawodu jako zwykłej pracy, ale jako zabawę, która pozwala spędzać czas ze zwierzętami bez stwarzania im najmniejszego dyskomfortu.

Allan Dixon

Alan dobrze ustalił, że jego projekt nie ma jednego celu. A dowodem na to jest fakt, że dzięki tym wspaniałym zdjęciom, niejeden otrzymał wsparcie finansowe. Udało się także m.in podnieść świadomość w zakresie opieki nad zagrożonymi gatunkami.

Allan Dixon

“Moje selfies dostały zwierzęta adoptowane, pomogły w ochronie przyrody i zebrały dziesiątki tysięcy w darowiznach. To znaczy dla mnie wszystko i stało się moim życiem. Celowe rzeczy, które dają ci poczucie, że robisz różnicę”mówi fotograf.

Allan Dixon

Jego zdjęcia zainspirowały więcej osób, by poczuły się na siłach pracować z dzikimi zwierzętami. Radzi im: “Do nich mówię: każdy może to zrobić, wyciągnij rękę i zaoferuj swoją pomoc. Nawet jeśli możesz zainspirować jedną osobę do dokonania zmiany, jesteś na dobrej drodze”.

Allan Dixon

Obrazy sięgają znacznie dalej, bo pokazują ogromne potrzeby różnych gatunków w zakresie ochrony. Życzeniem tego młodego fotografa jest, aby było więcej osób chętnych do przekształcania życia zwierzątniezależnie od sposobu, w jaki to robią.

Allan Dixon

Nie da się zaprzeczyć wspaniałemu celowi, który został osiągnięty dzięki pracy Alana, ponieważ skoncentrował on swoje umiejętności na projekcie, w który z taką pasją się zaangażował. Pozytywnie motywując postawę osób kontemplujących jego pracę.

Allan Dixon

Alan jest przekonany, że teraz nie jest czas na zatrzymanie się, zapewnia: “Oczywiście nadal będę robił selfies zwierzętom.

Allan Dixon

Nie będzie to jedyny projekt, który będzie miał wsparcie Alana, podczas gdy jego fani czekają na więcej wiadomości o jego przyszłej pracy, nadal będą mogli cieszyć się m.in obrazami zwierząt, które wciąż dają wiele do powiedzenia.