Kobieta prosi schronisko o najstarszego, najbardziej niechcianego i trudnego do adopcji psa. Oto, kogo jej dali

Kobieta prosi schronisko o najstarszego, najbardziej niechcianego i trudnego do adopcji psa. Oto, kogo jej dali

Niektórzy ludzie mają szczególny rodzaj odwagi, jeśli chodzi o ratowanie psów.

Nie odwiedzają schronisk w poszukiwaniu najmłodszego lub najbardziej uroczego szczeniaka; zamiast tego szukają tego, który najbardziej ich potrzebuje.

Tak właśnie było w przypadku Melani Andrews i psa o imieniu Jake, których połączyła nierozerwalna więź.

Melani zgłosiła się do Front Street Animal Shelter w Sacramento z wyjątkową prośbą: o adopcję psa, który miał najmniejsze szanse na znalezienie domu.

Facebook

Źródło:
Facebook

Schronisko podzieliło się wzruszającą historią Melani na swojej stronie na Facebooku, ujawniając, jak specjalnie poprosiła o najstarszego, najtrudniejszego psa do adopcji.

Był to szlachetny gest, który wiele mówił o jej charakterze.

Melanie Andrews

Źródło:
Melanie Andrews

Podróż Melani do schroniska była podyktowana czymś więcej niż tylko chęcią pomocy psu; szukała ukojenia dla własnego smutku.

72-letnia babcia niedawno straciła męża, a następnie ukochanego Staffordshire terriera, który był źródłem wielkiego pocieszenia.

Czując się samotna i nieco przygnębiona, jej wnuki zasugerowały, że potrzebuje towarzysza.

“Nie możesz po prostu siedzieć tu sama” – powiedziały jej.

Melanie Andrews

Źródło:
Melanie Andrews

Kiedy Melani spotkała Jake’a w schronisku, był to moment przeznaczenia.

Jake, starszy pies z rakiem i problemami skórnymi, był przez wielu pomijany.

Ale Melani nie była tam tylko po to, by znaleźć wspaniałego psa; była tam, by uratować życie i zaoferować bezwarunkową miłość psu w potrzebie.

Melanie Andrews

Źródło:
Melanie Andrews

Stan Jake’a nie zniechęcił Melani.

Pomimo tego, że był 12-letnim przybłędą z nieuleczalnym rakiem skóry, głuchotą i częściową ślepotą, Melani chciała tylko dać temu psu miłość, na jaką zasługiwał.

Nie zrażały jej jego potrzeby medyczne ani związane z tym koszty.

Związek między Melani i Jakiem był natychmiastowy.

“Dwóch przyjaciół Jake’a zignorowało mnie, ale Jake ożywił się i zaczął wyć” – wspomina Melani.

Wtedy wiedziała, że Jake jest dla niej tym jedynym. Postanowiła dać mu kochający dom na jego ostatnie dni.

Jake szybko przystosował się do nowego domu, znajdując szczęście i komfort pod opieką Melani.

Schronisko określiło ich więź jako “połączenie stworzone w niebie”, a Melani powtórzyła to zdanie.

Znalazła radość i towarzystwo w obecności Jake’a, mówiąc: “Każdego dnia śmieję się trochę więcej. To nie jest takie samotne”

Pexels

Źródło:
Pexels

Melani poczuła głęboką więź z Jakiem, wyczuwając jego zrozumienie i miłość.

“Myślę, że Jake wie, że go kocham” – powiedziała, opisując, jak szukał czułości i wchodził z nią w interakcje w sposób, w jaki zrobiłby to tylko pies, który czuje się kochany.

Pexels

Źródło:
Pexels

Ta wzruszająca historia jest pięknym przykładem wzajemnego ratunku, w którym zarówno Melani, jak i Jake znaleźli ukojenie i radość w swoim towarzystwie.

To przejmujące przypomnienie o sile miłości i niesamowitej więzi między ludźmi a ich psimi towarzyszami.

Proszę podziel sie tym z przyjaciółmi i rodziną.